Temat odejścia zawsze budzi mieszane uczucia. Bardzo wiele osób przeżywa rozstanie z kimś bliskim; z kimś, kto może był dla nich całym światem albo kimś bardzo znaczącym. Dlatego szokować może dzisiejsze „pocieszenie” Jezusa, gdy powiedział uczniom o swoim odejściu. Smutek jest jak najbardziej po ludzku zrozumiały; powołał ich przecież do nowych i zaszczytnych zadań, nadał ich życiu nowy sens, prowadził ich, pouczał, osłaniał, otwierał przed nimi nieznane i tak szerokie perspektywy, że już nie wyobrażali sobie życia bez Niego.